Post”

Początkowo projekt miał być zaklęciem strachu w estetycznym obrazie, próbą zbudowania zbioru, w którym każdy może odnaleźć swoje nakłucia – męczące sny, paranoje, lęki. Wyjątkowo bolesne w dzisiejszych czasach, wyraźnie uobecniające się w kontekście kulturowej traumy i kryzysu podmiotu.

W 2013 roku przeżyłam poważny wypadek samochodowy. To nieszczęście pociągnęło za sobą kolejne. Splot sytuacji sprawił, że po upływie czasu wszystko, co wydawało się oswojone, zdziczało i powróciło w nowej odsłonie. Własna fizyczność i ból stały się źródłem obrazów. Przez to cykl stał się bardziej osobisty, bezpośredni i cielesny. Za każdym zdjęciem stoi historia, która wcale nie musi być opowiedziana.